Dane kopalne wskazują, że zwierzęta pojawiły się w prekambrze w środowisku płytkich mórz. Obecnie zwierzęta występują niemal we wszystkich środowiskach, lecz przedstawiciele większości typów nadal zamieszkują morza. Życie w oceanie zapewnia wiele korzyści. Wyporność wody morskiej umożliwia licznym organizmom unoszenie się w toni. Dzięki ogromnej objętości wody, temperatura środowiska jest stosunkowo stalą. Ciśnienie osmotyczne płynów ciała większości bezkręgowców jest podobne do ciśnienia wody morskiej; łatwiej im więc utrzymać równowagę płynów i soli mineralnych niż w wodzie słodkiej. Plankton, który składa się głównie z mikroskopijnej wielkości zwierząt i protistów, unoszących się w wodzie, jest obfitym źródłem pokarmu dla wielu zwierząt wodnych. Życie w oceanie stawia też różne wyzwania. Chociaż nieustanny ruch wody dostarcza zwierzętom składników odżywczych i usuwa ich odchody, organizmy morskie są narażone na działanie prądów, mogących je gdzieś unieść. Kałamarnice, ryby i ssaki morskie są dobrymi pływakami i potrafią przeciwstawić się ruchom wody; większość bezkręgowców i młodych kręgowców nie potrafi jednak dobrze pływać i w inny sposób przystosowała się do obecności prądów morskich i pływów. Zwierzęta osiadłe przyczepiają się na stałe do stabilnego podłoża, np. skał. Inne żyją w piasku i mule pokrywającym dno morskie. Jednak wiele bezkręgowców zachowuje niewielkie rozmiary ciała i pozwała się unosić falom i prądom, stając się częścią planktonu. Wody słodkie zamieszkuje znacznie mniej grup zwierząt niż wody słone. Woda słodka jest hipotoniczna w stosunku do płynów ciała zwierząt, dostaje się więc do ciała drogą osmozy. Gatunki słodkowodne wykształciły mechanizmy umożliwiające usuwanie nadmiaru wody z organizmu i zachowanie soli mineralnych. Osmoregulacja wymaga jednak nakładu energii. Woda słodka jest środowiskiem mniej stabilnym odwody morskiej i zawiera znacznie mniej pokarmu. Zawartość tlenu i temperatura ulegają wahaniom, woda często jest mętna, a jej objętość ulega zmianom.
Wielu botaników uważa szyszki żeńskie za zmodyfikowane pędy. Na górnej powierzchni każdej łuski szyszki znajdują się dwa zalążki, czyli megasporangia. Wewnątrz każdego z nich megasporocyt wytwarza w wyniku podziału mejotycznego cztery haploidalne megaspory. Jedna z nich, dzieląc się mitotycznie, rozwija się w gametofit żeński, który w każdym z kilku archegoniów wytwarza komórkę jajową. Pozostałe trzy niefunkcjonalne megaspory wkrótce obumierają. Gdy zalążek jest gotowy do przyjęcia pyłku, wydziela lepką kroplę przy zagłębieniu, do którego wpadają ziarna pyłku. Zapylenie, czyli przeniesienie pyłku na szyszki żeńskie, odbywa się wiosną w ciągu 7-10 dni, po czym szyszki męskie usychają i odpadają z drzewa. Jedno z wielu ziaren pyłku, które przylgnęło do lepkiej szyszki żeńskiej, wytwarza łagiewkę pyłkową - wyrostek, który wytrawia sobie drogę przez megasporangium do komórki jajowej, leżącej wewnątrz archegonium. Ziarno pyłku z łagiewką pyłkową to dojrzały gametofit męski. Do łagiewki, którą wytwarza komórka wegetatywna, przemieszcza się komórka generatywna. Komórka generatywna dzieli się na komórkę trzonkową i komórkę plemnikotwórczą; ta druga po podziale tworzy dwie nieruchome komórki plemnikowe. Gdy łagiewką pyłkowa osiągnie żeński gametofit, uwalnia obie komórki plemnikowe w pobliżu komórki jajowej. Podczas zapłodnienia jedna z nich łączy się z komórką jajową, tworząc zygotę, która przekształca się w młody zarodek sosny zamknięty w nasieniu. Druga komórka plemnikowa degeneruje.
W obecnych czasach poważnym problemem jest wylesianie, czyli przejściowe lub trwałe usuwanie lasów na rzecz użytków rolnych lub w innych celach. Światowa Komisja ds. Lasów i Zrównoważonego Rozwoju, powołana w 1992 r. podczas Szczytu Ziemi, ogłosiła w 1999 r. w swym końcowym raporcie, że corocznie niszczonych jest 15 milionów hektarów lasów. Niszczenie lasów jest spowodowane wypalaniem ich w celu oczyszczenia gruntu, rozrostem rolnictwa, budową dróg oraz pozyskiwaniem drewna. Zniszczenie lasów powoduje, że nie przynoszą już one korzyści uzależnionej od nich ludności. Wylesianie zwiększa erozję gleby, a zatem zmniejsza jej żyzność. Erozja powoduje wzrost sedymentacji w ciekach wodnych, co szkodzi położonym w ich dolnym biegu ekosystemom wodnym: przezroczystość wody się zmniejsza, żyjące na dnie organizmy zostają pokryte mułem, koryta rzek wypełniają się osadem. Nadmierna erozja, zwłaszcza na stromych wylesionych stokach, powoduje lawiny błotne, zagrażające ludzkiemu życiu i mieniu, a także zmniejsza ilość energii produkowanej przez elektrownie wodne z powodu gromadzenia się za tamami mułu. W suchych rejonach wylesianie może prowadzić do powstawania pustyń. Wylesianie przyczynia się do spadku różnorodności biologicznej. Na niszczenie lub przekształcenie siedlisk szczególnie wrażliwe są liczne gatunki tropikalne, które zajmują w lasach niewielkie areały. Z powodu niszczenia lasów tropikalnych cierpią także migrujące gatunki motyli i ptaków. Dzięki przechwytywaniu i absorbowaniu opadów, lasy pomagają chronić niżej położone tereny przed powodziami. Wycięcie lasu powoduje, że zlewnia nie jest w stanie absorbować i zatrzymywać wody, wskutek czego wzrasta spływ powierzchniowy do strumieni i rzek. Powoduje to nie tylko erozję gleby, ale też naraża niżej położone tereny na wysokie ryzyko powodzi.
Kwiat grochu zbudowany jest w taki sposób, że łatwo można zapobiec jego zapłodnieniu przez obce, zabłąkane ziarno pyłku, a tym samym przeprowadzić kontrolowane krzyżowanie. Słynne doświadczenia Mendla nad hodowlą roślin polegały przede wszystkim na kojarzeniu, czyli krzyżowaniu różnych odmian grochu i systematycznym notowaniu tych cech rodziców, które występują u potomstwa. Dzięki prowadzonym obserwacjom i rejestrowaniu częstości pojawienia się cech rodziców u potomstwa celowo dobranych krzyżówek, Mendel spostrzegł pewną prawidłowość kryjącą się w uzyskanych wynikach. Poszukując zaś wytłumaczenia dla tej prawidłowości sformułował wnioski, które obecnie stanowią podstawy nowoczesnej teorii dziedziczności. Zanim jednak Mendel rozpoczął doświadczenia, musiał najpierw stwierdzić czy wybrane przez niego rośliny stanowią pod względem określonej cechy „czyste, wsobne linie”. Osiągnął to przez krzyżowanie między sobą, w kolejnych okoleniach, roślin tej samej odmiany i sprawdzanie czy wybrane przez niego cechy przekazywane są wiernie, tzn. czy występują u wszystkich osobników potomnych. Upewniwszy się co do czystości linii Mendel przeprowadził niezliczoną ilość krzyżowań pomiędzy odmianami grochu różniącymi się pod względem jednej cechy. Ogółem przebadał 7 różnych cech, krzyżując np. odmianę wydającą nasiona żółte z odmianą wydającą nasiona zielone lub rośliny o pędzie długim z roślinami o pędzie krótkim. Gdy rośliny czystych linii różniące się pod względem jednej cechy zostały skojarzone, to potomstwo miało zawsze cechę tylko jednego z rodziców. Krzyżując zatem rośliny o nasionach żółtych z roślinami o nasionach zielonych, Mendel nigdy nie otrzymał w potomstwie roślin bladozielonych lub mieszaniny roślin o nasionach żółtych i nasionach zielonych. W wyniku takiej krzyżówki wszystkie rośliny potomne miały nasiona żółte i wydawało się, że przeciwstawna cecha zanikła.





